Technology

Joe Biden został powołany jako następny prezydent Stanów Zjednoczonych

10.11.2020, 13:53 0 komentarzy
Joe Biden został powołany jako następny prezydent Stanów Zjednoczonych

Osoby interesujące się zagraniczną polityką, najprawdopodobniej śledziły proces elekcji w Stanach Zjednoczonych. Konkurentami byli obecny prezydent Donald Trump oraz kandydat z ramienia Partii Demokratycznej - Joe Biden. Przedstawiciel Demokratycznej Partii miał całkiem duże poparcie, dlatego też faktycznie stale utrzymywał się na wysokim miejscu w sondażach w trakcie wyborów wstępnych. O stanowisko prezydenta konkurował u boku z Kamalą Harris, która została kandydatką na urząd wiceprezydenta. Warto wiedzieć, że nie jedynie większość Demokratów okazała poparcie dla kandydatury Bidena, ale także i frakcja ludzi identyfikujących się z partią republikańską. Kandydat Partii Demokratycznej mógł też liczyć na poparcie ze strony osób pracujących w mediach, jak np. celebryci, aktorzy albo piosenkarze. Ciekawym faktem może być to, że również i obecny przewodniczący Partii Ludowej ale też były premier Polski - Donald Tusk wyraził wsparcie dla Bidena. Jest to potwierdzona informacja, że Joe Biden wygrał zdecydowaną większością głosów i to właśnie on został wybrany 46. prezydentem USA.


Zarzuty od Trumpa


Prowadzenie w rankingach przez Joe Bidena jest bezdyskusyjne, przecież ponad siedemdziesiąt siedem mln Amerykanów postanowiło dać na niego głos. To o ponad pięć milionów więcej osób, niż zdecydowało się na zagłosowanie na Donalda Trumpa, w związku z tym głosy w przeliczeniu procentowym różnią się o raptem 3,4%. W konsekwencji tego, prezydent kończący swoją kadencję oznajmił, że zamierza podważyć wynik, który - według niego - jest oszukany, a głosy przesłane w listach, policzone zostały po zamknięciu procesu oddawania głosów. Jak mówią prawnicy Donalda Trumpa, to głównie w Pensylwanii i Michigan odkryto tego typu nieprawidłowości, dlatego też zażądali odwołania głosów, które dotarły do komisji trzy dni po zakończeniu zbierania listów przez lokale, nawet jeśli na pieczęci była wcześniejsza data, która indykowałaby, że głos jest ciągle istotny. Rzekomo miały być także liczone głosy spóźnione, jednakże urzędnicy stanowi nie zgadzają się z tego typu donosami. Gdyby chcieć odmówić racji rezultatowi wyborów, ekipa Donalda Trumpa musiałaby przedstawić odpowiednie fakty dowodzące, iż takie nieprawidłowości występowały w różnych innych okręgach wyborczych. Obecnie jednak, przewaga Joe Bidena wydaje się być zdecydowana, dlatego też to on będzie kolejnym prezydentem USA.

Zostaw komentarz